PhobiaSocialis.pl
Fantazjowanie... - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html)
+--- Dział: Osobowość unikająca (https://www.phobiasocialis.pl/forum-39.html)
+--- Wątek: Fantazjowanie... (/thread-523.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


Re: Fantazjowanie... - LostSoul - 13 Kwi 2008

Odkąd pamiętam,zawsze fantazjowałem.Nie pamiętam w tej chwili za bardzo,o czym fantazjowałem jako dziecko,w okresie dojrzewania natomiast większość moich marzeń i fantazji obracała się wokół spraw uczuciowych.Marzyłem,że poznaję jakąś dziewczynę,że spotykam się z nią,zakochujemy się w sobie itp.Często też w tych fantazjach ratowałem owo dziewczę z przeróżnych opresji :Stan - Uśmiecha się: Te fantazje trwają u mnie do dziś.
Czasem także fantazjuję,że jestem bogaty,na wszystko mnie stać,odnoszę sukcesy i podróżuje po świecie różnymi środkami lokomocji.
Czasami także,że jestem gwiazdą rocka,mam swój zespół,w którym śpiewam i gram na gitarze.Nagrywamy płyty,jeździmy w trasy i mamy mnóstwo fanek.Ja jako frontman zachowuję się buntowniczo,nonszalancko i kontrowersyjnie,ubieram się w różne wybajerzone ciuchy i oczywiście popijam piwo w dużych ilościach :Stan - Uśmiecha się: :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Takie fantazje nie są złe,jeśli tylko mamy do nich pewien dystans i nie tracimy przez nie zbytnio kontaktu ze światem realnym.Wszystko zależy od człowieka :Stan - Uśmiecha się:


Re: Fantazjowanie... - Nanami - 13 Kwi 2008

fantazjowanie fajne jest ; }


Re: Fantazjowanie... - Nitka - 13 Kwi 2008

heh... fajnie jest tak czasem pofantazjować :Stan - Uśmiecha się - LOL:


Re: Fantazjowanie... - Gość - 14 Kwi 2008

Nanami napisał(a):
Cytat:W moim mózgu powstało już kilka pięknych, tasiemcowych i pełnych szczegółów historii ze mną w roli głównej...
Ja mam tylko pojednyńcze sceny, ale za to dopracowane do perfekcji. Nie będę ich tu opisywać, bo potem musiałabym się ewakuować. :Stan - Różne - Zaskoczony:ops:

Opisz je :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język: Na zachętę powiem, że już w gimnazjum miałem różne chore marzenia, które mi zostały do dziś. Mordowałem w nich ludzi, gwałciłem, robiłem wiele innych dziwnych rzeczy... i nadal robię. W mojej stukniętej głowie.


Re: Fantazjowanie... - wtf?! - 14 Kwi 2008

No dobra, to ja się przyznam że w tych fantazjach bardzo często kogoś biję -,= Oczywiście są to "Ci źli", a ja wychodzę świetnie z opresji bo oczywiście wymiatam, no i wszyscy są godni podziwu :Stan - Uśmiecha się - LOL:

Fantazji erotycznych to już nie będę opisywał xD


Re: Fantazjowanie... - Nanami - 14 Kwi 2008

, , ,


Re: Fantazjowanie... - gemsa84 - 14 Kwi 2008

Cytat:w okresie dojrzewania natomiast większość moich marzeń i fantazji obracała się wokół spraw uczuciowych.
ja miałam dokładnie tak samo, tzn. mam nadal. Fajnie jest sobie fantazjować do póki nie dochodzi do mnie, że tak naprawdę to co sobie wyobrażam prawdopodobnie nigdy się nie zdarzy. Wtedy mam okropnego doła :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
najgorsze jest to, że potrafię tak odpływać prawie w każdej sytuacji. Na wykładzie, w pracy, podczas nudnej rozmowy...dopracowałam to do perfekcji...pare razy mało mnie auto nie rozjechało :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: albo jade w autobusie z głupim uśmiechem, a ludzie patrzą na mnie jak na nienormalną (w sumie to mają racje) :Stan - Uśmiecha się - LOL:
jak byłam młodsza to nie mogłam się doczekać kiedy w końcu położe się spać i będę mogła w spokoju zatracić się w moich fantazjach. Kiedy natomiast zdałam sobie sprawę z tego, że nie umiem już nad tym panować, to mnie to ostro zaniepokoiło...mnie nawet praca nie pomaga...


Re: Fantazjowanie... - Użytkownik 219 - 15 Kwi 2008

lostsoul napisał(a):Odkąd pamiętam,zawsze fantazjowałem.Nie pamiętam w tej chwili za bardzo,o czym fantazjowałem jako dziecko,w okresie dojrzewania natomiast większość moich marzeń i fantazji obracała się wokół spraw uczuciowych.Marzyłem,że poznaję jakąś dziewczynę,że spotykam się z nią,zakochujemy się w sobie itp.Często też w tych fantazjach ratowałem owo dziewczę z przeróżnych opresji :Stan - Uśmiecha się: Te fantazje trwają u mnie do dziś.
Czasem także fantazjuję,że jestem bogaty,na wszystko mnie stać,odnoszę sukcesy i podróżuje po świecie różnymi środkami lokomocji.
Czasami także,że jestem gwiazdą rocka,mam swój zespół,w którym śpiewam i gram na gitarze.Nagrywamy płyty,jeździmy w trasy i mamy mnóstwo fanek.Ja jako frontman zachowuję się buntowniczo,nonszalancko i kontrowersyjnie,ubieram się w różne wybajerzone ciuchy i oczywiście popijam piwo w dużych ilościach :Stan - Uśmiecha się: :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Lostsoul, w naszych fantazyjnych jazdach jesteśmy niesamowicie zbieżni :Stan - Uśmiecha się - LOL: :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
A czy takie fantazjowanie jest dobre? Myślę, że nie do końca, choć dobre strony i też ma. Ale takie uciekanie na dłuższą metę może być moim zdaniem trochę szkodliwe. Dlatego od pewnego czasu staram się nie fantazjować raczej. :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:


Re: Fantazjowanie... - fahrenhe1t - 01 Maj 2008

Też mam takie fantazje. Miewam takie okresy kiedy słucham muzyki po nocy i wtedy odlatuje. Ale i za dnia mi sie to zdarza wsród ludzi. Jak jestem sam to zdarza mi się nawet że gadam sam do siebie i to mnie najbardziej niepokoi. Moze to przybierać różne postacie, bardzo często odtwarzam sytuacje w których ze względu na FS się wygłupiłem, ale w tej fantazji zachowałem się zupełnie inaczej - lepiej żeby nie powiedzieć idealnie. Powracam wspomnieniami na te nieliczne imprezy na których zdarza mi się bywać i tam też testuje rózne warjanty sytuacji jak mogłem się zachować, jak by to mogło być itp (to zwłaszcza jest świetny program na nockę przy muzyce w słuchawkach i zgaszonym świetle :Stan - Uśmiecha się - LOL: )

Myśle że takie fantazjowanie ma dwie strony dobrą i złą. Ta zła polega na tym że zazwyczaj w takich fantazjach tworzymy wyidealizowany obraz siebie do którego byśmy chcieli sie upodobnić, a to z kolei powoduje rozdźwięk (takiego słowa zdaje się używa :Stan - Uśmiecha się - LOL: ) miedzy JA realnym, a JA oczekiwanym który jest jak pewnie wiecie jedną z przyczyn FS i nieśmiałości. Ta dobra strona to że mogą takie fantazje służyc za "wentyl bezpieczeństwa" (jak to się też mówi :Stan - Uśmiecha się: ) Kiedy miałbym wybierać miedzy atakiem deprechy a ucieczką w te wersje świata w której wszystko jest ok a zwłaszcza ja :Stan - Uśmiecha się: to wybrał bym to drugie. (inna rzecz że wyboru takiego zazwyczaj nie ma bo zarówno deprecha jak i fantazje przychodzą same kiedy chcą).


Re: Fantazjowanie... - soulja - 01 Maj 2008

post usunięty przez autora


Re: Fantazjowanie... - Keisu - 03 Maj 2008

Ja od dziecka fantazjowałam :Stan - Uśmiecha się:
Jest to bardzo zgubne.Ja w roli głównej , źli kolesie , ludzie podziwiający mnie (oczywiście po pewnym czasie) . Niezwykłe zdolności...marzenie po prostu.
Tyle że ...ja zawsze byłam tam sobą , zawsze jestem tam sobą.
Chociaż miałam tam dwie cechy których nie posiadam , umiejętność walki , uprawianie sportu i niezwykłą zdolność , taką której zazdrościł mi każdy której każdy sie bał.
Teraz przyznam się poczułam potrzebę bliskości kogoś , potrzebę miłości dlatego w mojej głowie rodzą sie jakieś tasiemce romantyczne itp. wymarzony facet... śpiew i przyjaciele :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:

Fobia odebrała mi wszystko co mogło mi dac szczęście , chęć do sportu , ciągoty do ludzi , śmiałość.
Ale cóż mówi się trudno... pozostają mi jeszcze marzenia ...chociaż co noc płacze przez sen i krzyczę.
Jestem nie zauważalna , nie wyróżniająca się.Przezroczysta i to mnie wkurza /
Nie wiem jak wy ale, tak bardzo chciała bym żeby przytulił mnie ktoś (nie z rodziny) kto kocha mnie i szanuje i kto chce dla mnie dobrze, myślę że wtedy inaczej wyglądało by moje życie.


Re: Fantazjowanie... - Nitka - 04 Maj 2008

Keisu... dokładnie mam to samo, co noc również płaczę... to okropne, niesprawiedliwe... mam do siebie żal, za to jaka jestem, i wiecie, co ? Najgorsze jest to, że w tym moim życiu nie widzę żadnego sensu.. Po co ja właściwie jestem ? :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami: . Mam kumpelki, ale co z tego? Jedna ciągle myśli o sobie, chwali się jaka to ona nie jest oh i ah... i jak z nią gdzieś wyszłam, to ciągle komentowała co powiedziałam-dość w szkole przeżyje, po nie mam zamiaru tracić na nią czas...Wiem, każdy ma swoje wady, trzeba być tolerancyjnym, ale ona nie jest... o niczym z nią rozmawiac się nie da, typowa "chłopiara" . Rozumiem, żeby była ładna, mądra... ale ona nawet ładna nie jest i zero skromnośći ehhh... Kolejna kumpela? Jest... znam ją od zerówki, dużo lat, ale ona ma problemy ze zdrowiem, od dziecka cos nie tak, zawsze miała taryfę ulgową, i mysli, że i ze mną pójdzie jej płazem, też następna, która ma wygórowane mniemanie o sobie :Stan - Niezadowolony - Obraża się: , jakieś chore ambicje... Co bym nie powiedziała, jest zle... Nie odpiszę księżniczce to od razu sceny urządza, na prawdę nie wyolbrzymiam, tak jest... Znosiłam to, do teraz znoszę, ale po szkole nie mam zamiaru iść, ani do jednej, ani do drugiej, z reszta ta pierwsza to buc taki, też siedzi w domu, a nie ma FS... , ale ze swoich głupich, prymitywnych żartów się śmieje... :Stan - Niezadowolony - Obraża się: Nie ma z kim wychodzić. Mam dość stękającej nade mną matki, której ciągle coś nie tak jest, co nie zrobię ona wszystko komentuje, wiecznie mi wykrzykuje, że z domu nie wychodze... Mam dośc... czy ja ćpam, piję, palę i nie wiadomo, co ? Nie! siedzę w domu, pomagam jej, czytam itp. Jej ciągle zle, a jak bym wychodziła to ciągle mi zawraca przez telefon, kiedy wróce, dajcie spokój, beznadziejne życie...


Re: Fantazjowanie... - Sugar - 04 Maj 2008

Nitko!

To cudowne!

Naprawdę!

Uważasz, że coś ze mną nie tak? Nie (raczej nie :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami: )

Ale:

Potrafisz dostrzec coś co innym nawet nie przejdzie przez głowę. Nawet Twojej koleżance, jednej i drugiej. Kiedyś ona dostanie po głowie. I po innych częściach ciała :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: to nie jest tak, że jedni mają ciągle źle a inni radzą sobie świetnie i trzeba im zazdrościc! NIE. Każdy dostaje po równo. Raz na wozie raz pod wozem.
czemu każdemu się wydaje, że skoro ktoś nie ma fobii to jego życie jest bardziej wartościowsze, pełne i w ogóle wesołe. Bzdury. Życie nigdy takie nie jest w całości.


Re: Fantazjowanie... - Keisu - 04 Maj 2008

Ja zazdroszczę innym tego że choć mają dużo problemów to nie czują takiego rzeczywistego ciężaru na sercu/duszy.

Na pewno wiecie jak to boli gdy nie możecie czegoś zrobić ,jednocześnie chcecie a jednocześnie nie chcecie.
Najgorsze jest jednak pogodzenie się z samym sobą.
Ja pogodziłam się z tym że mam krzywe zęby przez co nie mogę uczyć się wokalu bo seplenię i mówię przez nos i mam problem z dykcją , z tym że nie mam przyjaciół ,że mam zniszczoną cerę i syf na twarzy ,że nie ma faceta któremu bym się podobała (patrz pkt.1 i 3 ) i że jestem mniej niż przeciętna .
Pogodziłam się również z samotnością , ale nie moge się pogodzić z tym że muszę żyć.
Wszyscy mamy jakieś problemy ale...czasami nie dają one żyć.
Ludzie w moim wieku nie mają takich problemów , ich martwi to co będą robić za 5min. a mnie martwi to co będzie jutro .


Re: Fantazjowanie... - Sugar - 04 Maj 2008

Założę się, że jednak osoby w Twoim wieku mają krytyczny stosunek do swojego wyglądu, tak jak Ty. Wiek nastoletni ----> chyba najtrudniejszy w życiu. Całkiem sporo jest osób, które przeżywają katusze z powodu właśnie wyglądu czy nieakceptacji przez rówieśników itp. Więc nie mów, że Ty masz najgorzej ze wszystkich :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: ( nie zaprzeczaj bo wiem już że to zrobisz, ale zobacz sama: co my tu robimy? Przepraszam Cię, ale użalamy się nad sobą....). Dosyc tego. Koniec bezustannego porównywania się. Zawsze tak będzie, że jedni są ładniejsi drudzy brzydcy jedni mądrzy drudzy głupsi. zawsze znajdą się gorsi i lepsi, ale nie oszukujmy się... w dużej mierze od nas samych zależy kim chcemy byc.


Re: Fantazjowanie... - ranveig - 04 Maj 2008

Sugar Sweet napisał(a):Nitko!

To cudowne!

Naprawdę!

Uważasz, że coś ze mną nie tak? Nie (raczej nie :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami: )

Ale:

Potrafisz dostrzec coś co innym nawet nie przejdzie przez głowę. Nawet Twojej koleżance, jednej i drugiej. Kiedyś ona dostanie po głowie. I po innych częściach ciała :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: to nie jest tak, że jedni mają ciągle źle a inni radzą sobie świetnie i trzeba im zazdrościc! NIE. Każdy dostaje po równo. Raz na wozie raz pod wozem.
czemu każdemu się wydaje, że skoro ktoś nie ma fobii to jego życie jest bardziej wartościowsze, pełne i w ogóle wesołe. Bzdury. Życie nigdy takie nie jest w całości.

raz na wozie, raz pod wozem mówisz. to nie jest do końca tak. są ludzie, którzy będą mieć zawsze przesrane i ludzie, którym zawsze się udaje, jacy by nie byli. może nie jest tak zawsze, bo oczywiście najwięcej zależy od nas samych, ale uwierz mi, są pechowcy i są szczęściarze.

Keisu: nie wiem ile masz lat [nie chce mi się szukać] ale od kilku dni jestem w podobnej sytuacji. ogarnia mnie totalny bezsens. nie mam celu, ambicji, przestałam się starać. nie mam również przyjaciół, z którymi mogłabym się spotkać. trochę mnie to przeraża, bo kiedyś byłam w centrum zainteresowania wszystkich koleżanek, byłam pewniejsza siebie i chociaż miałam trochę więcej problemów, to chciało mi się żyć. nie wiem co jest powodem tego wszystkiego i nie wiem co dalej mam robić. czy żyć dalej, tak jak żyję, czy może zacząć coś robić, wprowadzać jakieś zmiany. nie wiem. kompletna pustka. [i przepraszam wszystkich z góry za blogowywpis]


Re: Fantazjowanie... - Nitka - 04 Maj 2008

Tak, dokładnie... są szczęściarze i pechowcy. Nie chcę się nad sobą użalać, ale ... na prawdę czasami chciałabym być kimś innym, nie wiem, jakąś konkretną osobą, która ma... fajne życie, może nie ... bo nikt takiego nie ma, ale ma może więcej szczęścia... :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami: Na dzień dzisiejszy nie widzę sensu... jakiegokolwiek... nadal... i jak pomyślę, że jutro muszę wstać i iść do szkoły, to wszystkiego mi się odechciewa... znów udawanie, kogoś kim nie jestem, śmianie się z żartów, które w ogóle mnie nie śmieszą. Mam dość, nie chce nic... :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami: Po co w ogóle JESTEM ? :Stan - Niezadowolony - Obraża się:


Re: Fantazjowanie... - sm - 04 Maj 2008

:Stan - Uśmiecha się - Szeroko:


Re: Fantazjowanie... - Keisu - 04 Maj 2008

Mam ten sam problem nitko .
Wiem że ludzie mają różne problemy , nie lubie sie nad sobą użalać .
Opowiadanie o czym czuje nie nazywam użalaniem się bo ...mówię co czuję , nie prosze o współczucie o nic , bo jeśli ktoś mnie pogłaszcze po głowie i powie że jestem taka biedna i ze współczuje :Różne - Koopa: mi da !
Tak jak Nitka , chciała bym być kimś innym i choć jak każdy nastolatek mam problemy z wyglądem to jednak widzę różnicę między mną a koleżankami .
Nie chcę tu opowiadać co mam a czego nie ale życie zmusiło mnie zebym nie zachowywała się jak nastolatek.
Matka mi powtarzała że muszę być dorosła , muszę dorosnąć , muszę...
Obwinia mnie za to że czasami czegoś nie rozumiem , że nie chce słuchać.
Mówi że myślałam że jestem bardziej dorosła.
Przez to moje podejście do pewnych spraw jest odmienne .
Chciała bym umieć być dużym dzieckiem (nastolatkiem :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:) ,moze wtedy umiała bym wszystko zrobić by schudnąć , by się podobać innym , by być akceptowaną.
Ale ja cholera zawsze musze myślec o tym czy rodzicom starczy pieniędzy, nie umiem ich prosić o cokolwiek ,kupowanie ubrań i butów to dla mnie masakra bo boję się żeby mama za dużo nie zapłaciła.
Kurcze....sorki .....za duży wywód , nie skasuje tego bo to sa moje przemyślenia .Nie ma co ...jak skasuje część to cała reszta się nie bęzie kupy trzymać.


Re: Fantazjowanie... - Keisu - 04 Maj 2008

Tak poza tym to ta moja odmienność dodaje mi troszkę oryginalności :Stan - Uśmiecha się:
Choć jest wnerwiająca .


Re: Fantazjowanie... - Nitka - 05 Maj 2008

Dokładnie...


Re: Fantazjowanie... - Nadia - 25 Maj 2008

Ja bardzo często fantazjuje..praktycznie całe dnie. Stworzyłam cały świat i jeżeli czegoś się boję, coś mnie zraniło, to zamykam się w nim. To juz całkowicie weszło mi w nawyk i często rozmawiam z ludźmi, których wymyśliłam. Tylko wtedy czuję się bezpieczna.


Re: Fantazjowanie... - Gość - 02 Cze 2008

...


Re: Fantazjowanie... - Misiu - 18 Cze 2008

...


Re: Fantazjowanie... - Mysza - 18 Cze 2008

Misiu napisał(a):Uwielbiam to robić, ale wg. mnie jest to żałosne i do niczego nie prowadzi - no możę do chwilowej poprawy nastroju, przynajmniej u mnie

Może nie prowadzi do niczego, ale nie jest żałosne... Zresztą wydaje mi się, że fantazjowanie to nic złego! Wręcz przeciwnie, świadczy o bogatej wyobraźni!
No chyba, że więcej czasu spędzasz w świecie fantazji niż realnym!
Ja tam fantazjuję bez wyrzutów sumienia! Dla relaksu! I przed snem... jak nie moge zasnąć... i jak gdześ podróżuję (jako pasażer oczywiście!)...


This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.