PhobiaSocialis.pl
Praca Sytuacje społeczne w pracy - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html)
+--- Dział: Szkoła, studia, praca (https://www.phobiasocialis.pl/forum-20.html)
+--- Wątek: Praca Sytuacje społeczne w pracy (/thread-32754.html)



Sytuacje społeczne w pracy - Weqn - 18 Oct 2019

Cześć,

To mój pierwszy post na forum. Mam zdiagnozowane zaburzenia lękowe oraz depresję. 

Leki które przyjmuje na ten moment:
-Paroksetyna 40mg/doba
-Alprazolam - doraźnie, max 1,5mg

Mam problemy w kontaktach bezpośrednich z innymi ludzmi, a najbardziej z nieznajomymi. Pracuje w korporacji. Moja praca do tej pory była w miare w porządku, nie musiałem za wiele z nikim rozmawiać, robiłem swoje i tyle. Ostatnio dostałem wiadomość od dyrektora, że zostałem wybrany do grupy projektowej, jako jedna z 6 osób. Nikogo z pozostałych nie znam. Nie mam zielonego pojęcia czego się spodziewać. Boje się, że jak spotkamy się w tej grupie to dostane ataku paniki. Boje się, że będę musiał odpowiadać na specjalistyczne pytania jako ekspert. Boje się, że na zakończenie projektu będą kazali mi coś zaprezentować (to chyba największy lęk). 

Odrazu kiedy dostałem tego e-maila to poczułem się tragicznie, jakby mi krew odpływała z głowy. Dostałem momentalnie drgawek, nogi miałem jak z waty, ciężko mi było wykrztusić coś z siebie. Poszedłem do toalety i przebierając nogami myślałem że sie zaraz wywróce. Wszedłem do kabiny i wziąłem alprazolam 0,5mg (afobam). Trochę mi przeszło i jakoś dociągnąłem do końca dnia w pracy. Przyszedłem do domu to nie mogłem powstrzymać płaczu bo łzy same mi się cisneły na oczy.

Przy takich reakcjach na samą wiadomość boję się co się może zdarzyć podczas spotkania. I tak się nakręcam w kółko  :Stan - Niezadowolony - Smuci się: . Teraz czuje jednostajny lęk i cały czas nie opuszczaja mnie myśli o tym.

Chciałem wam opisać tą historie bo mam wrażenie, że ludzie z tego forum zrozumieją co przeżywam. Ludziom którzy nigdy się z czymś takim nie zmagali, ciężko jest zrozumieć.


RE: Sytuacje społeczne w pracy - fafkulec - 18 Oct 2019

Hej,

Nie wiem czym się zajmujesz, rozumiem że zaczynasz dreptać w kierunku głębszej wody  :Stan - Uśmiecha się:

Na moim przykładzie, też korpo.

--
Robiłeś swoje we własnym zakresie.
Sam ogarniasz, wolisz to niż zapytać kogoś o pomoc ( cholerna fobia  :Stan - Niezadowolony - Smuci się: ), mimo tego wzięli Cię do projektu (nie ma źle, widzą potencjał).

Jest solidny problem z pierwszym(i) spotkaniami.
Chcesz być "profesjonalistą", ale trzęsiesz się jak galareta na samą myśl spotkania z teamem/klientem.
--

Ale:
a) dopiero zaczynasz (szef jest tego świadom)
b) masz Alprazolam (*)

--

Też trenowałem Alprazolam w takich sytuacjach.
Musiałem wziąć swoją pierwszą sztukę, żeby zasnąć przed *tym dniem*.
W moim przypadku to klucz, w pierwszej kolejności trzeba się wyspać.

Przed pierwszym spotkaniem (godzinę przed), 2 sztuki benzo.

Z perspektywy czasu, lepiej lekka zamuła po benzo, niż mega stres i łamiący się głos.
Lepiej mieć to rozluźnienie i móc powiedzieć, że niestety ale musisz zerknąć do notatek/sprawdzić coś w kompie (albo dać info, że wyślesz maila z odpowiedzią np. jeszcze dziś wieczorem - polecam  :Stan - Uśmiecha się - Cwaniacko:), niż gęgać i się trząść.

--

Tak przechodziłem przez swoje pierwsze ja wiem, 2-3 spotkania.
A potem, sytuacja się rozluźniła. Normalsi nie gryzą, nie aż tak.

--

(*) *DORAŹNIE*
w moim przypadku, opakowanie 30x0.25mg
po spaleniu tych ~10 sztuk na wejściu, teraz takie opakowanie starcza na rok


RE: Sytuacje społeczne w pracy - away - 25 Oct 2019

też pracowałem w korpo, choć nie musiałem robić z nikim żadnego projektu znam ten ból. Dlatego się zwolniłem z korporacji. Ale ale... skoro Tobie pomaga alprazolam to zapodaj sobie i będzie ok. Ja mam to nieszczęście, że na mnie działa tylko i wyłącznie lorafen, ale to się nie nadaje akurat do pracy korporacyjnej, bo widać po nim żeś jakiś takiś trochę przyćpany.