PhobiaSocialis.pl
Na siłę żyć jak "normalny" człowiek. - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html)
+--- Dział: Nieśmiałość, Fobia społeczna (https://www.phobiasocialis.pl/forum-11.html)
+--- Wątek: Na siłę żyć jak "normalny" człowiek. (/thread-31837.html)

Strony: 1 2 3


Na siłę żyć jak "normalny" człowiek. - Piesek - 28 Gru 2018

Czy jest sens w ogóle zmuszać się, do takiego stylu życia, jaki prowadzą zdrowi? Psychiatra mi powiedział, że panowie w wieku 27 lat czym innym się zajmują, a nie ślęczą przed komputerem.  xC

Czym interesują przeciętni osobnicy w takim wieku: ?
- Szukają sobie żony i zakładają rodziny.
- Dokształcają się.
- Uprawiają sporty.
- Chodzą do klubów lub na imprezy.
- Wychodzą ze znajomymi do kina czy na pizze.
- Biorą pracę dodatkową, aby utrzymać rodzinę.
- Podróżują.
- Wychodzą na spacery.
- Nawiązują nowe znajomości.

Tylko, że mnie nic kompletnie stąd nie interesuje  :Stan - Niezadowolony - Zastanawia się: Więc czy mam na siłę się zmieniać tak jak namawiają mnie psychiatrzy? Wolę sobie poczytać czy pograć w jakiegoś multiplayera niż iść do kina czy teatru. W związki również się nie mam zamiaru bawić, bo mi nawet randki nie wychodzą.... Podróże? Szkoda mi pieniędzy na rzecz niematerialną


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Ej - 28 Gru 2018

Rozumiem sens pytania, jednak nie udzielę Ci na nie odpowiedzi bo po prostu ja sam nie wiem co robią normalni ludzie w moim wieku, co nie odstaje od ogólnego modelu tudzież nie powoduje uczucia dyskomfortu psychicznego przy opowiadaniu o tych czynnościach.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - michal - 28 Gru 2018

Jesli nie czujesz sie przez to nieszczesliwy to nie widze w tym nic zlego Kazdy jest inny ...


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - damiandamianfb - 28 Gru 2018

Pytanie czy nigdy nie interesują cie te powyższe rzeczy ? Czy może troche tak, ale rezygnujesz z nich przez przypuszczenie jakie sprawią kłopoty, jak wcale nie beda przyjemne itd. Czyli to co fobia mogła zrobic z Toba przez co teraz z tego rezygnujesz


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Żółwik - 28 Gru 2018

@Piesek, jestem panem w podobnym wieku i zajmuję się zażywaniem leków, więc piąteczka. :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - L1sek - 28 Gru 2018

(28 Gru 2018, Pią 20:03)Żółwik napisał(a): jestem panem w podobnym wieku i zajmuję się zażywaniem leków
Dużo za to płacą? Ile lat doświadczenia w branży?


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Żółwik - 28 Gru 2018

12 lat. Biorę 10k na rękę. :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Jeszcze mam kontrakty z Pfizerem i Lundbeckiem i nie mogę zdradzić kwoty.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Zasió - 28 Gru 2018

Cholera, ja na razie biorę tylko z Sympharu, ale jestem na okresie próbnym i to ja im muszę płacić :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
A tak ogólnie jestem w czarnej dup*e tak jak autor wątku.
Nie wiem, co z tym począć.
Normalni w tym wieku szukają lepszej pracy i mają partnerki lub szukają kolejnych związków.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Kra_Kra - 28 Gru 2018

:Stan - Niezadowolony - Smuci się: borze, toż to moje rozkminy :Stan - Niezadowolony - Smuci się: od jakiegoś czasu staram się żyć "jak normalna", ale to mnie męczy wszystko potwornie, ja już sama nie wiem, czego chcę, nie mam sił :Stan - Niezadowolony - Smuci się:

I tak źle i tak niedobrze, znikąd nadziei na lepsze :Stan - Niezadowolony - Smuci się:


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Żółwik - 28 Gru 2018

Nie umiem żyć jak normalny, choć czasem za tym tęsknię.
W chwilach takich jak ta w ogóle nie myślę o tym. Chcę po prostu dożyć do jutra i się nie rozsypać.
Gdy czuję się lepiej, staram się prowadzić swoje minimalne życie. Jest to trudne, stąd takie dekompensacje jak teraz.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Noele - 28 Gru 2018

(28 Gru 2018, Pią 19:16)Piesek napisał(a): Szkoda mi pieniędzy na rzecz niematerialną

Tylko wtrącę: Moim zdaniem, lepiej inwestować w przeżycia niż rzeczy materialne, bo rzeczy materialne można w każdej chwili stracić. Dlatego też przełamałam się i w tym roku dość dużo podróżowałam i brałam udział w dwóch warsztatach. I chyba na dobre mi to wyszło.



- Normalne dziewczyny w moim wieku: zaręczają się, biorą śluby, rodzą pierwsze/drugie/trzecie/czwarte dziecko. Ale, hm, co z tego.

Wkurza mnie mocno presja wywierana przez społeczeństwo, szczególnie jak się wejdzie na fejsbuka, a tam informacja o zaręczynach, o dziecku, o super-karierze. Ale nic nie zrobię z tym. Żyją sobie, no to fajnie. Nie każdy musi przeżyć życie w taki sam sposób.
Nie ma sensu się zmieniać, bo "normalni ludzie w tym wieku..."
Jeżeli powyższe rzeczy cię nie interesują, nic na siłę przecież. Robisz to, co sprawia ci przyjemność, nie ma co się zmuszać do czegoś innego.
No i istotne jest właśnie, czy odpowiada ci taki stan rzeczy. Jeżeli nie - trzeba się zastanowić, czy nie podjąć jakichś kroków. Jeżeli tak - nic na siłę, rób dalej, co robisz, to ty masz być zadowolony, a nie normy społeczne czy psychiatra.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - vesanya - 28 Gru 2018

Tak wszystko naraz to trudno, ale stopniowe włączanie kolejnych aktywności i robienie z nich nowych nawyków może być mniej przytłaczające. Nie ma też co wybierać akurat samych stereotypowych form aktywności, jedynie te, które wydają się fajne, ale budzą lęk, np. lęk przed porażką (tak jak z tymi związkami - z tego co piszesz wynika, że nie tyle nie chcesz, co Ci nie idzie).


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - L1sek - 28 Gru 2018

(28 Gru 2018, Pią 20:39)Zasió napisał(a): Cholera, ja na razie biorę tylko z Sympharu, ale jestem na okresie próbnym i to ja im muszę płacić :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Ej, no weź. Psujesz rynek...


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Zasió - 29 Gru 2018

A jeśli ktoś nie wie, nie czuje już nawet, co jest "fajne, tylko się tego boi"?
A co jeśli ktoś, pomimo swojego s+:Ikony bluzgi pierd:, marzy najbardziej o tym normalnym wchodzeniu w związki i generalnie byciu wreszcie z kimś bliżej?
A przecież wiadomo, że trudno to osiągnąć bez przeciętnie ciekawego życia, czyli poniekąd tych przeżyć, których tak samo sie boje, jak i szkoda mi na nie pieniędzy. No bo co, pojadę gdzieś, coś zobaczę, i kupy forsy nei ma - a samemu, z takim s+:Ikony bluzgi pierd: jak moje, to podróż życia też nie będzie.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Galadriela - 29 Gru 2018

(28 Gru 2018, Pią 19:16)JPiesek napisał(a): Podróże? Szkoda mi pieniędzy na rzecz niematerialną

(29 Gru 2018, Sob 0:54)Zasió napisał(a): przeżyć, których tak samo sie boje, jak i szkoda mi na nie pieniędzy. No bo co, pojadę gdzieś, coś zobaczę, i kupy forsy nei ma
Ponoć długotrwałą radość dają wspomnienia, przeżycia i doświadczenia.
Szczęścia nie powiesisz w szafie, ani nie zaparkujesz w garażu.
Warto zbierać chwile, nie przedmioty.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Zasió - 29 Gru 2018

Gdyby nie było mi szkoda pieniędzy, a najpewniej gdybym miał pieniądze i na przedmioty, i na przeżycia, pewnie bym twierdził tak samo :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Treasure_Hunter - 29 Gru 2018

Skoro psychiatrzy i wszelkie mądre głowy tak mówią, żeby wychodzić i się przełamywać to trzeba tak robić oni muszą wiedzieć lepiej ::Stan - Różne - Zaskoczony: Ja też tak robię od 10 i co i :Różne - Koopa: skoro jest :Różne - Koopa: przez 10 lat to będzie :Różne - Koopa: przez całe życie.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Noele - 29 Gru 2018

Mur to jest mur a beton to jest beton. Po co zwiedzać, skoro wszędzie to samo

(Dla niekumatych: nawiązanie do rolnik szuka żony xD)

(29 Gru 2018, Sob 0:54)Zasió napisał(a): A co jeśli ktoś, pomimo swojego s+:Ikony bluzgi pierd:, marzy najbardziej o tym normalnym wchodzeniu w związki i generalnie byciu wreszcie z kimś bliżej?
A przecież wiadomo, że trudno to osiągnąć bez przeciętnie ciekawego życia, czyli poniekąd tych przeżyć, których tak samo sie boje, jak i szkoda mi na nie pieniędzy.
Co rozumiesz przez "przeciętnie ciekawe życie"?


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - USiebie - 29 Gru 2018

Ja bede całe życie grau w gry.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Noele - 29 Gru 2018

Też bym chciala, ale jedyna gra w jaka umiem grać i nie przegrywam to simsy :Stan - Niezadowolony - Zawiedziony:


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - USiebie - 29 Gru 2018

(29 Gru 2018, Sob 2:38)Noele napisał(a): Też bym chciala, ale jedyna gra w jaka umiem grać i nie przegrywam to simsy :Stan - Niezadowolony - Obraża się:

Za to np. masz chopaka. Ja nie przegrywam w grach, ale nie mam dziewczyny. Nie można mieć szystkiego. xP


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - Rival - 29 Gru 2018

No tak, bo ślub i spłodzenie dziecka to wielkie osiągnięcie życiowe xD w sumie to większość ludzi chyba tak poważnie uważa xD

Jeśli zamulajac przed kompem jesteś szczęśliwy, to według mnie nic złego w tym nie ma. Ale jeśli męczy Cię takie życie, to jednak lepiej to zmienić.

Bonć sobom.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - USiebie - 29 Gru 2018

(29 Gru 2018, Sob 2:46)Rival napisał(a): Jeśli zamulajac przed kompem jesteś szczęśliwy, to według mnie nic złego w tym nie ma. Ale jeśli męczy Cię takie życie, to jednak lepiej to zmienić.
Gorzej jak kogoś uszczęśliwia zamulanie przed kompem, ale przy tym ma też w sobie potrzeby, które można zaspokoić tylko przestając zamulać przed kompem. xP Wtedy to chyba niestety tylko kompromisy, pomiędzy bądź sobą, a rób coś wbrew sobie.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - vesanya - 29 Gru 2018

(29 Gru 2018, Sob 0:54)Zasió napisał(a): A jeśli ktoś nie wie, nie czuje już nawet, co jest "fajne, tylko się tego boi"?
Sama mam problem z oddzieleniem braku zainteresowania od tego, co mnie odrzuca tylko dlatego, że fobia. Stąd np. mam rozkminy ile w tym wszystkim fobii, a ile aspołeczności jako niechęci do bycia wśród ludzi.

(29 Gru 2018, Sob 0:54)Zasió napisał(a): A co jeśli ktoś, pomimo swojego s+:Ikony bluzgi pierd:, marzy najbardziej o tym normalnym wchodzeniu w związki i generalnie byciu wreszcie z kimś bliżej?
A przecież wiadomo, że trudno to osiągnąć bez przeciętnie ciekawego życia, czyli poniekąd tych przeżyć, których tak samo sie boje, jak i szkoda mi na nie pieniędzy.
Te przeżycia nie powinny być środkiem do celu, jakim jest związek, tylko celem samym w sobie. Problem w tym, że kiedy się czegoś bardzo pragnie, reszta schodzi na dalszy plan. Potrzeba bliskości przysłania Ci te inne związane z samorealizacją, w sumie trudno się dziwić, bo jest dosyć podstawowa. Może zaczniesz coś robić kiedy poczujesz, że to naprawdę pozwoli Ci osiągnąć Twój główny cel. Na razie tego nie czujesz, bo nie masz pozytywnych, motywujących bodźców (doświadczeń) z tym związanych.

A tak na marginesie, nie trzeba od razu podróżować nie wiadomo gdzie i robić nie wiadomo co za nie wiadomo jakie pieniądze.

(29 Gru 2018, Sob 2:46)Rival napisał(a): No tak, bo ślub i spłodzenie dziecka to wielkie osiągnięcie życiowe xD w sumie to większość ludzi chyba tak poważnie uważa xD
Gdy dodać do tego perspektywę czasową i jakościową to uważam, że jest to osiągnięcie - kiedy ktoś potrafi stworzyć długi, udany związek i dobrze wychować dziecko.

(29 Gru 2018, Sob 2:52)USiebie napisał(a): Wtedy to chyba niestety tylko kompromisy, pomiędzy bądź sobą, a rób coś wbrew sobie.
Trzeba trochę wygrywać gry, a trochę życie.


RE: Na siłę żyć jak "normalny". - USiebie - 29 Gru 2018

(29 Gru 2018, Sob 3:28)vesanya napisał(a): Trzeba trochę wygrywać gry, a trochę życie.
Nom, szkoda, że z życiem idzie mi jak Noele z grami. xP


This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.