PhobiaSocialis.pl
decyzje - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html)
+--- Dział: Inne życiowe problemy i sytuacje (https://www.phobiasocialis.pl/forum-22.html)
+--- Wątek: decyzje (/thread-15757.html)



decyzje - AntyOna - 24 Wrz 2016

Hej ...
Nie potrafię podejmować decyzji ... nie potrafię wybierać:Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Totalna blokada :Stan - Niezadowolony - Smuci się:

Czy ktoś też tak ma ..? Czy potraficie sobie jakoś z tym radzić ...?


Re: decyzje - grego - 24 Wrz 2016

Oj, brzmi bardzo znajomo. W pracy z tym problemu nie mam, innym doradzam, ale odnośnie siebie to jest jakaś masakra. Nawet z jakimiś pierdołami typu kolor sciany zawracam sobie głowę i analizuje wszystko przez długi czas, aż w końcu nie wiem nic, często tez pytam o zdanie innych. To skutek braku pewności siebie, lęk przed porażką. Największy problem chyba mialem odnośnie dużych zakupów, ale nazbierałem troche kasy i na przekór sobie zacząłem ja rozpuszczać, kupować pierwsze lepsze rzeczy i po jakimś czasie zaczęło mi to juz zwisać. Podobnie z innymi rzeczami, decyduje to co pierwsze przyszlo mi do głowy i staram się nie rozmyślać o alternatywach i porażce, czy mi się to spodoba czy nie. Trzeba jakies decyzje podejmować, dobre lub złe, na początku będzie rozstrój żołądka, ale z czasem zacznie to obojetniec


Re: decyzje - ananas filozoficzny - 24 Wrz 2016

Ja też mam problem z podejmowaniem decyzji. To lęk przed popełnieniem błedu. Po złym wyborze pojawiaja się mysli, że wszystko źle robię więc jestem beznadziejny. Trzeba sobie tłumaczyć, że kazdy robi błedy, nie skupiać sie na nich i doceniac jesli coś się uda.
Poza tym brak decyzji też jest decyzją bo ma swoje skutki.


Re: decyzje - AntyOna - 25 Wrz 2016

grego napisał(a):decyduje to co pierwsze przyszlo mi do głowy i staram się nie rozmyślać o alternatywach i porażce, czy mi się to spodoba czy nie. Trzeba jakies decyzje podejmować, dobre lub złe, na początku będzie rozstrój żołądka, ale z czasem zacznie to obojetniec

Czyli po prostu iść w intuicję...? i w taki automatyzm ...?
Analizowanie staje sie dla mnie wręcz udreką bo im wiecej myslę tym mam większy dylemat ..jedna wątpliwość nakreca drugą i koejną ..
A Tobie faktycznie zobojetniało ...?Potrafisz wybierać .. na chlodno ?


ananas filozoficzny napisał(a):Trzeba sobie tłumaczyć, że kazdy robi błedy, nie skupiać sie na nich i doceniac jesli coś się uda.
Poza tym brak decyzji też jest decyzją bo ma swoje skutki.

Tyllko ze czasami podjęcie jednej decyzji moze skutkować pozbawieniem sie tej drugiej opcji która juz nigdy nie powróci :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Sami widziccie trudny ze mnie przpadek ..Wiem ze nie podejmując zadnej .. podejmuje decyzję jakby o 'nie życiu '..
Ostatnio już spróbowąlam nawet rozpsiac sobie na katrtce rozpisac sobie za i przeciw , jest to jakaś pomoc powiedmy doraźna ale wydaje mi sie że przekonanie musi płynąć z nas ze srodka ...z drugiej stronny to takie dzeicinne te wahania ... nauczyć sie można chyba tylko tej umiejtnosci pdoejmujac decyzję jedną za drugą...Tylko jak zacząć .. ?


Re: decyzje - Caveman27 - 25 Wrz 2016

Nie polecam prokrastynacji.
Sam staram się pytać innych o zdanie, lub nawet wywierać presję, by podjęli decyzję za mnie.


Re: decyzje - ananas filozoficzny - 25 Wrz 2016

AntyOna napisał(a):Tyllko ze czasami podjęcie jednej decyzji moze skutkować pozbawieniem sie tej drugiej opcji która juz nigdy nie powróci :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Sami widziccie trudny ze mnie przpadek ..Wiem ze nie podejmując zadnej .. podejmuje decyzję jakby o 'nie życiu '..
Ostatnio już spróbowąlam nawet rozpsiac sobie na katrtce rozpisac sobie za i przeciw , jest to jakaś pomoc powiedmy doraźna ale wydaje mi sie że przekonanie musi płynąć z nas ze srodka ...z drugiej stronny to takie dzeicinne te wahania ... nauczyć sie można chyba tylko tej umiejtnosci pdoejmujac decyzję jedną za drugą...Tylko jak zacząć .. ?

Nie podjęcie żadnej decyzji to pozbawienie się obydwu opcji. :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

Co do "za i przeciw" problem jest taki, że chciałoby się mieć do wyboru opcje: jedna z samymi "za" i druga z samymi "przeciw". Kiedy ilośc i waga "za i przeciw" w oby (lub wiekszej ilości) opcje się równoważą wybór jest naprawde trudny choć patrzac na to racjonalnie nie ma dużej róznicy co sie wybierze. poza tym skutki wybranej i podjętej decyzji zna się dopiero po fakcie, a skutków tej odrzuconmej nie pozna sie nigdy.

Nie wiem czy niezdecydowanie jest dziecinne. Może w tym sensie, ze chciało by się mieć obie zabawki, a nie musiec wybrac jednej?

Jak zacząć? Moze przetlumaczyć sobie, że niepodjecie decyzji jest też wyborem majacym konsekwencje więc nie ma tak naprawdę róznicy czy sie odkłada decyzje czy je podejmuje. I pozwolić sobie na błąd bo kazde działanie niesie w sobie ryzyko błedu. Jak w tym powiedzeni: nie myli sie tylko ten kto nic nie robi. :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:


Re: decyzje - AntyOna - 26 Wrz 2016

ananas filozoficzny napisał(a):Jak zacząć? Moze przetlumaczyć sobie, że niepodjecie decyzji jest też wyborem majacym konsekwencje więc nie ma tak naprawdę róznicy czy sie odkłada decyzje czy je podejmuje. I pozwolić sobie na błąd bo kazde działanie niesie w sobie ryzyko błedu. Jak w tym powiedzeni: nie myli sie tylko ten kto nic nie robi. :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Nie podjęcie żadnej decyzji to pozbawienie się obydwu opcji. :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

Wieć na upartego to podjecie dwóch decyzji o nie podjęciu jednej i drugiej :Stan - Uśmiecha się::Stan - Uśmiecha się:
Można potraktowac to jak rozwój ?::Stan - Uśmiecha się:
Czesto staram sie radzić. innych .. a po chwili dochodze do wniosku ze przecież inne osoby nigdy nie beda w mojej sytuaucji .. nie beda wiedzialay co ja czuję, jak odbieram ...Ich decyzja w mojej syatcuji byłaby poparta wciaż tylko ich emocjami ..a moze to dobrze wlasnie spojrzec na sytuacje czyiis oczami odciazyc swoje wlasne emocje...
swoją drogą niektórzy ludzie pozawalają zyciu toczyć sie samositnie bez gwałtownych ruchów decyzji ....Niektórzy oceniają to jako brak kontroli oddanie w 'decyzji w ręce ' prztpadku , innych,....zbiegowi zdarzeń ... intuicji ...? Czasami presja czasu moze pomóc ... bo pewnie intuicja wtedy jest dla nas 'prawą reką' ..?bez walkowania nieustannie tych samych kwestii przez co można doslownie sfiksować :Stan - Uśmiecha się::Stan - Niezadowolony - Smuci się:


Re: decyzje - ananas filozoficzny - 28 Wrz 2016

AntyOna napisał(a):Wieć na upartego to podjecie dwóch decyzji o nie podjęciu jednej i drugiej :Stan - Uśmiecha się::Stan - Uśmiecha się:

Czesto staram sie radzić. innych .. a po chwili dochodze do wniosku ze przecież inne osoby nigdy nie beda w mojej sytuaucji .. nie beda wiedzialay co ja czuję, jak odbieram ...Ich decyzja w mojej syatcuji byłaby poparta wciaż tylko ich emocjami ..a moze to dobrze wlasnie spojrzec na sytuacje czyiis oczami odciazyc swoje wlasne emocje...

swoją drogą niektórzy ludzie pozawalają zyciu toczyć sie samositnie bez gwałtownych ruchów decyzji ....Niektórzy oceniają to jako brak kontroli oddanie w 'decyzji w ręce ' prztpadku , innych,....zbiegowi zdarzeń ... intuicji ...? Czasami presja czasu moze pomóc ... bo pewnie intuicja wtedy jest dla nas 'prawą reką' ..?bez walkowania nieustannie tych samych kwestii przez co można doslownie sfiksować :Stan - Uśmiecha się::Stan - Niezadowolony - Smuci się:

Albo podjecie trzeciej decyzji o nie podjeciu pierwszej i drugiej. :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

Inni nie moga wiedzieć co dla Ciebie jest wazne. Samemu trzeba sobie odpowiedzieć co jest dla nas wazne. Spojrzeć na swoja sytuację jakby z zewnatrz, na chłodno to moze byc tez dobry sposób.

Jedni pewnie oddaja swoje zycie w ręce przypadku, a inni choc może to wygladac podobnie potrafia dostrzec pojawiajace się szanse i z nich skorzystać.


Re: decyzje - Judas - 28 Wrz 2016

ananas filozoficzny napisał(a):Jedni pewnie oddaja swoje zycie w ręce przypadku, a inni choc może to wygladac podobnie potrafia dostrzec pojawiajace się szanse i z nich skorzystać.
Są jeszcze tacy, co szanse tworzą, a nie błądzą z lupą przy ziemi.

ananas filozoficzny napisał(a):Samemu trzeba sobie odpowiedzieć co jest dla nas wazne.
http://phobiasocialis.pl/forapl_redirect/historia-polityka-spoleczenstwo,28/klucze-do-zrozumienia-siebie,13746.html


Re: decyzje - AntyOna - 01 Paź 2016

ananas filozoficzny napisał(a):Albo podjecie trzeciej decyzji o nie podjeciu pierwszej i drugiej.

Inni nie moga wiedzieć co dla Ciebie jest wazne. Samemu trzeba sobie odpowiedzieć co jest dla nas wazne. Spojrzeć na swoja sytuację jakby z zewnatrz, na chłodno to moze byc tez dobry sposób.

Jedni pewnie oddaja swoje zycie w ręce przypadku, a inni choc może to wygladac podobnie potrafia dostrzec pojawiajace się szanse i z nich skorzystać.

Czasami przypadek potrafi odmienić zycie... albo taka decyzja w 'biegu'.. intuicyjna ..
Chyba ta intucja wlasnie prowadzila mnie w te pozywtyne w skutkach decyzje .... jak teraz spojrząłam wstecz :Stan - Uśmiecha się: ..Tylko co jesli intuicja podpowiada 50/50% ?:Stan - Uśmiecha się: Jeśli ona nie wie ?:Stan - Uśmiecha się:


Re: decyzje - Melancholik - 01 Paź 2016

Też często nie potrafię podejmować decyzji. Nie wiedziałem do jakiego iść gimnazjum, liceum, jakie studia, nie wiedziałem jakiego obcego języka oprócz angielskiego się uczyć, jak kupuję ubrania to nie mogę się zdecydować. Potrafię całe dnie zmarnować na chodzenie po sklepach i w końcu niczego nie kupuję tylko chodzę w starych ubraniach. Całe życie nie wiem co robić. Zazdroszczę ludziom, którzy są świadomi czego chcą.


Re: decyzje - 123user - 02 Paź 2016

Też miałem z tym problem. Ale kiedyś znajomy nauczył mnie, że lepiej podjąć nawet złą decyzję niż nie podejmować w ogóle żadnej decyzji.
Polecam zastosować to do swoich codziennych wyborów.


Re: decyzje - ananas filozoficzny - 02 Paź 2016

AntyOna napisał(a):Czasami przypadek potrafi odmienić zycie... albo taka decyzja w 'biegu'.. intuicyjna ..
Chyba ta intucja wlasnie prowadzila mnie w te pozywtyne w skutkach decyzje .... jak teraz spojrząłam wstecz :Stan - Uśmiecha się: ..Tylko co jesli intuicja podpowiada 50/50% ?:Stan - Uśmiecha się: Jeśli ona nie wie ?:Stan - Uśmiecha się:

Intuicja jest mądra i wie co mówi. :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

To takie podświadome myslenie więc ma dostęp do wszystkich danych w naszym umysle i może korzystać z całości jego możliwości. To chyba prawdziwi my poprzez nią się ujawniamy.

Słuszna uwaga dangerous.


Re: decyzje - AntyOna - 02 Paź 2016

Dangerous napisał(a):Polecam zastosować to do swoich codziennych wyborów.
Tzn ...? Za każdym razem nawet nie wiedząc to wybierać ...? na przekór wrecz na siłę...?Może to jest spośób kto wie ....


ananas filozoficzny napisał(a):Intuicja jest mądra i wie co mówi. :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

To takie podświadome myslenie więc ma dostęp do wszystkich danych w naszym umysle i może korzystać z całości jego możliwości. To chyba prawdziwi my poprzez nią się ujawniamy.

a moze ta intucija to po prostu kierowanie się starchem .. nasza podswiaomdość podpowiada nam jedynie to czego mniej się boi...chociaz z drugiej strony nie zawsze sżłam w ten mniejszy starch .. Pytanie klucz Czy podświaodmość też moze byc naładowana lękiem .. czy ona jest bezwzględnie obiekywna ?
Czym jest intuicja ... jak ją odbieracie ..?
Tutaj nie mam wyraźnych sygnałow ze środka... wiec moge tarktować to dwutorowo ..
albo kazda decyzja będzie dobra wg mojego srodka :Stan - Uśmiecha się: albo żadna nie jest na tyle przekonująca gdzies tam aby poczuc wyraźny znak od strony wnętrza ...


Re: decyzje - Nef - 02 Paź 2016

Podświadomość, a intuicja to nie to samo. To prawda, że w podświadomości są wszystkie zebrane doświadczenia i dane, ale w stanie surowym jest chaotyczna i nieświadoma. To jak małe dziecko, które nie orientuje się w tym co jest dla nas dobre a co złe, co korzystne, a co nie. Decyzje należy podejmować w oparciu o świadomość, która dla tej pierwszej obrazowo jest jak rodzic i potrafi już takie rzeczy rozróżnić.
Np. Unikanie sytuacji stresowych przez fobików jest podświadome. Oparte na zakodowanym strachu, który dla naszego wnetrza jest w tym wypadku wyznacznikiem decyzji.


Re: decyzje - ananas filozoficzny - 02 Paź 2016

Ja nie zrównuję podswiadomości z intuicją. Intuicja to taki wynik myslenia w podświadomości wykorzystujacego zebrane w niej dane. Inna rzecz to kierowanie się nieuświadomionymi lekami w zachowaniu czy ich wpływ na podejmowane na pozór świadomie i racjonalnie decyzje.


Re: decyzje - ewl - 02 Paź 2016

Też mam problem z podejmowaniem decyzji. Wynika to zapewne nie tylko z lęku przed popełnieniem błędu, ale i z lęku przed wzięciem odpowiedzialności za tę decyzję. Dlatego też często wolę, by to ktoś za mnie decydował, bym mogła uchylić się od odpowiedzialności... Ale cóż, jesteśmy już w takim wieku, że trzeba decydować samemu.


This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.