PhobiaSocialis.pl
Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html)
+--- Dział: Inne życiowe problemy i sytuacje (https://www.phobiasocialis.pl/forum-22.html)
+--- Wątek: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? (/thread-14438.html)

Strony: 1 2 3


Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - inferno - 15 Lut 2016

Ja reagujecie gdy ktoś was krytykuje zwłaszcza gdy się tego niespodziewanie? Macie tak, źe w takiej sytuacji zapominacie języka w gębie, ni wiecie co odpowiedzieć, macie pustkę w głowie a dopiero później kiedy emocje opadną przychodź do głowy szereg odpowiedzi i mówicie sobie: mogłem powiedzieć tak czy inaczej.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - Ertix - 15 Lut 2016

Tak. Dokładnie tak mam. Takie uczucie bezsilności, beznadziei...
Brr...


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - grego - 15 Lut 2016

a ja zaraz reaguje ciętą ripostą, niemal agresją dopiero później mi mija i jakoś próbuję wyciągnąć jakieś wnioski. Nawet kiedyś mi uwagę w pracy na to zwrócono... ale już chyba jest lepiej.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - verti - 15 Lut 2016

Zależy jaka to jest krytyka, na ostrą jestem bardzo pamiętliwy i potrafię danej osobie wypomnieć coś po bardzo długim czasie.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - Sugar - 16 Lut 2016

Jak ktoś jest złośliwy, to jest mi przykro i analizuję. Ale konstruktywna krytyka jest pomocna.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - inferno - 16 Lut 2016

A czy można się uodpornić na krytyke innych ludzi? Znacie jakieś sposoby?


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - ZagubionywCzasie - 16 Lut 2016

...


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - Zasió - 16 Lut 2016

tak, chyba tak mam, inferno.
chyba, że jest to skrajnie niesprawiedliwa i chamska krytyka, wtedy następuje zwolnienie blokady...


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - iLLusory - 17 Lut 2016

Zas napisał(a):.... wtedy następuje zwolnienie blokady...
....i samemu wychodzi się na chama..


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - FaSolka - 17 Lut 2016

Oj, ja jestem bardzo wrażliwa na swoim punkcie. Od razu łzy cisną mi się do oczu mimo, że często ta krytyka jest bardzo obiektywna i delikatnie ujęta.
Moja mama często mnie krytykuje, prawdopodobnie dlatego, że chce dla mnie dobrze. Niemniej jednak kiedy po przymiarce sukni ślubnej powiedziała mi że muszę schudnąć, bo we wszystkim wyglądam źle (faktycznie mam sporą nadwagę), to była chyba najbardziej przykra sytuacja w moim życiu.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - Zasió - 17 Lut 2016

iLLusory napisał(a):
Zas napisał(a):.... wtedy następuje zwolnienie blokady...
....i samemu wychodzi się na chama..

Trudno. Nie ma nic za darmo Nie wychodzi się za to na dupę wołową, po której mozna jeździć jak po łysej kobyle, a ona ani be, ani me.

Ale żeby to było często, niestety, na palcach jenej ręki policzę sytuacje, gdy miałem odwagę się postawić.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - Alikene - 27 Lut 2016

Krytyka nigdy nie jest miła. Gdy ktoś coś mi powie, to tylko jeszcze bardziej mnie to dołuje. Konstruktywna krytyka raczej nie istnieje, bo ludzie rzadko potrafią powiedzieć coś takiego, żeby drugą osobę zmotywować. Raczej takie pociski mogą utwierdzić kogoś w przekonaniu, że jest do niczego. Najbardziej przykre jest dla mnie, kiedy wiem, że mam do czegoś predyspozycje, że dałam z siebie wiele, żeby wszystko wyszło perfekcyjnie, a ktoś mi powie, że to jednak nie to, że kicha... Jeśli wiem, że faktycznie mogłam się bardziej postarać albo nie jestem w czymś dobra to wtedy krytyka aż tak mnie nie dotyka.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - 123user - 29 Lut 2016

Przykro mi, nawet jak to krytyka w dobrej wierze. Nastrój do końca dnia mam zjechany.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - nika32 - 29 Lut 2016

takich ludzi, którzy lubią krytykować omijam szerokim łukiem, po prostu nie lubię jak ktoś po mnie jedzie jak po burej suce, nie dość, że sama czuję się samotna i mam problemy to jeszcze ktoś mi dokłada przykrości i jest chamem, który musi się wyładować na innych to niech szuka innych frajerów.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - Sunniva - 10 Mar 2016

Bardzo bardzo emocjonalnie, przejmuje sie każdą krytyką, porażką. nie umiem sie bronic łatwo mozna mnie "zjechać" probuje byc silna i nie brac tego niby tak do siebie bo szkoda zdrowia bo to normalne bo trzeba przywyknąć a serce i tak łomocze jak młot.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - stap!inesekend - 10 Mar 2016

Jak reaguję?
...Lepiej nie pytajcie.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - 26plus - 10 Mar 2016

To zalezy jak do niej podchodze. Nieraz mnie szanowali, czesto gardzili, rzadziej panicznie bali.
Krytyka mnie boli ale ostatnie doswiadczenie w psychiatryku gdzie 6 dni wariowal personel, paradoksalnie pacjenci a nawet pękl ordynator. Dostalem takie neuroleptyki ze pielegniarka tego 6 dnia powiedziala " diabel starej nie wezmie" Przesadzilem w wierze w siebie i poszedlem ich sprzedac do lekarki na co uslyszalem " czy slyszy Pan glosy obcych" 2 x "koledzy byli?" Tez 2 x. Efekt wspomniane neuroleptyki, gardzili mna a nawet agresji nie mialem nic a nic, przez co czulem paralizujace napiecie. Zamiast 10 dni, posiedzialem miesiac ale chociaz na koniec wyszedlem z twarza nie jak ciota. Czyli jak reaguje na krytyke? oddaje i jestem konsekwentny. W jednej pracy to poplacilo, drugiej przelykalem heh gorzkosc zeby sobie lipy nie zrobic.
Obecnie przelykam ta krytyke co mi szkodzi bo siegam po alkohol, tlumie w sobie co mnie wypompowuje.
Mam nadzieje ze jak Sie uniezaleznie nie bede gral roli frajera. Wsciekanie Sie do dziewczyny czy matki to kolejny gwozdz do trumny.

Ogolnie chcialbym zeby żółć nie istniala coz poradzic na ten oby lokalny nieidealny w chj swiat.
Zas masz racje lepiej byc chamem niz d*pa wolowa. Religia mnie brzydzi ale chcialbym zeby Sie ludzie milowali anizeli byli przeciwko a najwieksza uciecha dla nich jest ten co odpada. Zatem to utopia.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - RedIsABeautiful - 10 Mar 2016

26plus ---> masz strasznie chaotyczny i oryginalny styl pisania, nie mogę Cie zrozumieć czytając Twoje posty.

A co do reagowania na krytykę to jest to cholernie ciężka sprawa, nawet jeśli wiesz że owa krytyka jest słuszna. Gdy mnie ktoś krytykuje sam na sam to jest ok, ale kiedy zdarza się to w większej grupie to od razu robi mi się głupio, czuje się zawstydzony i od razu mam pustkę w głowie przez co nie umiem na krytyke odpowiedzieć. To też jest duży problem i marzę by się tego kiedyś pozbyć


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - 26plus - 10 Mar 2016

RedIsaBeutiful masz racje ale coz poczac   :Stan - Uśmiecha się - LOL:


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - Mar - 10 Mar 2016

..


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - 26plus - 10 Mar 2016

Joanna95 nawet nie talo pesymistyczny. Podsumowanie optymistyczne.
A skoro boli cie serce moze jakis betabloker od internisty. No chyba ze nie uznajesz lekow.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - dziewczyna z naprzeciwka - 10 Mar 2016

Zależy co rozumiemy przez to słowo. Jeśli chodzi o zwrócenie uwagi, że popełniłam błąd, to nie ma problemu, cieszę się, że błąd ma możliwość zostać poprawionym, a sama mam okazję dowiedzieć się czegoś na przyszłość.
Chociaż to zależy, bo Niemcy tak obsesyjnie przestrzegają regulaminów, często wbrew rozsądkowi, że potrafię się zirytować.

Natomiast jeśli rozumiemy krytykę jako doczepianie się o byle co, złośliwość, wyładowywanie swoich frustracji na innych, wyszydzanie itd, to raczej nie biorę ich osobiście, bo nie mam pochlebnej opinii o ludzkiej zdolności poprawnej oceny sytuacji (poza tym niestety nie mam żadnej ważnej dla mnie osoby, z której opinią bym się liczyła...), za to doprowadza mnie do wściekłości sam fakt, że taki ktoś się ośmiela w ten sposób do mnie mówić. Myślę wtedy "Po co taki człowiek się w ogóle urodził?", a wręcz: "O aborcji matka nie słyszała?". Ale ostatecznie pocieszam się myślą, że łaskawy los oszczędził mi takiego u+:Ikony bluzgi pierd: charakteru i zostawiam sytuację bez reakcji, a następnym razem postępuję dokładnie w taki sam sposób, który się tej osobie nie spodobał i który "wywołał" jej złośliwości. Po czym z reguły następuje wielkie oburzenie, że przecież jak to, już poprzednim razem mi zwróciła uwagę blablabla - nie wiem co sobie tacy ludzie myślą, że jak się powyzłośliwiali, to magicznym sposobem zmieni to moje zachowanie? Za kogo się mają... Mnie się też wiele rzeczy nie podoba, a jakoś inni nie modyfikują swojego postępowania by mnie uszczęśliwić.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - Mar - 10 Mar 2016

...


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - FobikBobik - 10 Mar 2016

Mnie jak ktoś skrytykuje to spokojnie mu odpowiadam. Chyba, że jest to krytyka żartobliwa lub złośliwa. Wtedy odpowiadam żartobliwie albo złośliwie, a najczęściej nic nie mówię tylko się uśmiecham. Polecam wam uśmiechnąć się kiedy ktoś was skrytykuje złośliwie, zwłaszcza jeżeli nie wiecie co powiedzieć i nie brać do siebie takich komentarzy, które właśnie mają na celu pogorszenie waszego samopoczucia.


Re: Jak reagujecie na czyjąś krytyke? - 26plus - 10 Mar 2016

Joanna masz podejscie zdrowo rozsadkowe skoro konstruktywna krytyke jak w pracy odbierasz jako pomoc nie obraze.
Arogancja to nic zlego ale poki sie nie jest kims z wypracowanym, stabilnym statusem to sadze ze lepiej stwarzac pozory. Co napewno wiesz.
Eldo nawijal " arogant wredny nic mi nie dal, ja niechce nic od niego" po latach stwierdzilem ze to tylko mądrala btw.
Arogancja jest czasem mechanizmem obronnym a to dobrze. Doj.baniem pieknym za nadobne. Wiara w swoj potencjal.

W kazdym razie oby tak dalej.

fobikbobik- popek "wodospady"   :Stan - Uśmiecha się - LOL: