PhobiaSocialis.pl
Współżycie , seks... - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html)
+--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html)
+---- Dział: RELACJE ROMANTYCZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-61.html)
+---- Wątek: Współżycie , seks... (/thread-13934.html)



Współżycie , seks... - Gelo - 15 Gru 2015

Cześć. Jakoś tak się zdarzyło, że poznałem dziewczynę. Jesteśmy dosyć krótko ze sobą, nie ważne. Ona doświadczona jest chodzi o sprawy intymne, a ja... pasmo porażek ( brak erekcji/wytrysku, stres mnie zjadał zawsze). Teraz będzie dokładnie tak samo, po czym zerwę z nią a później strzele sobie w łeb. Nie oczekuję rad typu : weź wyluzuj, ona to zrozumie, musi być wyrozumiała itp. To do mnie nie dotrze nigdy, tak czy siak będę czuł jak nic nie warty śmieć (czyli jeszcze gorzej niż teraz). Potrzebuję rady, co mogę wziąć, żeby ten stosunek wyglądał inaczej?no bo tak :

- benzo (afobam) na uspokojenie - skutki uboczne? - mogą występować braki erekcji.
-alkohol - tak samo jak benzo... stres mniejszy ale może działać na niekorzyść...
-wiagra itp - czy pomoże skoro głównym czynnikiem jest psychika a nie czynniki fizyczne?

Coś jeszcze? Bardzo proszę o porady...


Re: Współżycie , seks... - SOSA - 15 Gru 2015

Ja bym proponowal alko. Wyluzujesz sie i wyczyscisz glowe ona cie dobrze nakreci i bedze dobrze


Re: Współżycie , seks... - PMCL - 15 Gru 2015

kreska fety z tego co nie wymieniłeś


Re: Współżycie , seks... - The_Visitor - 15 Gru 2015

Podejrzewam, że w jakimś stopniu Cię rozumiem, akurat tego co Ty nie mam ale mam tzw. nieśmiały pęcherz czyli jak ktoś stoi za mną to nic nie poleci (nawet jak pęcherz będzie rozrywać od nadmiaru moczu) taki bajer :Stan - Uśmiecha się: ja już się z tego śmieję . A kiedyś na wycieczce szkolnej autobus staje i wszyscy mur oblewają a ja zonk nic nie leci :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język: teraz to otwarcie o tym mówię bo można sobie szkód narobić.
CHYYYBBAA że mam duże zaufanie do tej osoby która będzie patrzeć jak sikam i ta osoba nie będzie jakimś nerwusem cholerykiem (KTÓRYCH KUUUUURRRWA NIENAWIDZĘ) tylko będzie wspierać wspierać i wspierać i wspierać i w końcu poleci, to zauwanie przychodzi z czasem. To może być na tle lękowym blokada.

Idź do psychologa :Stan - Uśmiecha się:


Re: Współżycie , seks... - PMCL - 15 Gru 2015

Nieśmiały pęcherz też niestety posiadam, raz leje normalnie a raz nie a żeby wybrnąć z sytuacji mówię a coś odechciało mi się albo oho chyba mam prostate :Stan - Uśmiecha się - LOL:


Re: Współżycie , seks... - Ordo Rosarius Equilibrio - 15 Gru 2015

Ja tez, nigdy nie umialem pojac jak to dziala, ze nagle cos nie dziala, ale sadzilem, ze jedyny taki jestem na swiecie :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:


Re: Współżycie , seks... - Sini - 16 Gru 2015

A czego się boisz? Nawet jakby ci nie stanął to nie koniec świata, jak cię laska rzuci to jej strata, i tak jesteście krótko. Seks to powinna być zabawa, przyjemność, odstresowanie, a ty podchodzisz do tego zadaniowo i sam sobie problem tworzysz. Nie musisz być idealny by cie ktos polubił czy pokochał. Pozbędziesz sie lęku to żadnych używek nie będziesz potrzebowal.

Jesli chodzi o dragi to tak sobie wyobrażasz swój udany stosunek - ruchasz pijany, albo naćpany? Alkohol z umiarem może pomoc, ale powinieneś skupić się na psychice.


Re: Współżycie , seks... - niesmialytyp - 16 Gru 2015

przeżywałem to, alko mi nie pomógł (z resztą nigdy mi nie pomagał na problemy z emocjami czy lękiem) po silniejsze psychotropy nigdy nie sięgałem bo się boje o zdrowie ale urolog dał mi recepte na jakieś tabletki podobne do viagry (nazwa jakoś na S nie pamiętam) pisało żebym wziął całą ja wzialem polowe i mialem takiego drągala że jeszcze następnego dnia na wykładach stał na baczność. Nastepnym razem wzialem cwiartke a potem juz nie musiałem brać. Ciągle zdarza mi się że opadnie ale bardzo rzadko więc generalnie jest git. Polecam.

Aha viagre bym odradzał bo z tego co kiedyś szukałem to droga w cholere i jedynie jedna tabletka, to co przepisał mi urolog kosztowało 20 zł i miało 5 tabletek w opakowaniu.

Zauważ że to co ci poradziłem to rady na jedno, max kilka zaruchanek. Nie można tak trzaskać przez cały związek, szkoda zdrowia na to ja się po nich źle czułem a zdrowie jest jednak ważniejsze niż jakieś barabara. Tabletki nie odwaliły za mnie całej roboty bo musiałem się jeszcze ogarnąć i wyluzować (tak wiem miało być bez tego ale nie mogę). Pomoc dziewczyny była nieoceniona.


Re: Współżycie , seks... - iLLusory - 16 Gru 2015

Niektórym mężczyznom staje namiot po zażyciu żeń-szenia. Z tego, co wiem, jest on jednym ze składników viagry.
Ale najlepiej będzie chyba jeśli powiesz jej o swoich problemach i wtedy razem możecie nad tym pracować stopniowo.
Aha i nie zapominaj, że masz jeszcze język :Stan - Różne - Nie powiem:


Re: Współżycie , seks... - mubum - 16 Gru 2015

Via.gra jest droga bo to oryginał. W aptekach jest zwykle zamawiana pod pacjenta. Jest obecnie wiele tanich generyków nazywających się jakoś na S :Stan - Uśmiecha się:. Są to np. Sildenafil med.ana, sildenafil ranb.axy, sildenafil apo.tex, maxi.gra itp. itd. Sildenafil jest to substancja czynna w Viag.rze i jej generykach. Nie ma w niej żeń-szenia:Stan - Uśmiecha się:. Żeń-szeń jest obecny za to w wielu suplementach diety na potencje.


Re: Współżycie , seks... - SOSA - 16 Gru 2015

iLLusory napisał(a):Niektórym mężczyznom staje namiot po zażyciu żeń-szenia. Z tego, co wiem, jest on jednym ze składników viagry.
Ale najlepiej będzie chyba jeśli powiesz jej o swoich problemach i wtedy razem możecie nad tym pracować stopniowo.
Aha i nie zapominaj, że masz jeszcze język :Stan - Różne - Nie powiem:

Ale jak on ma to jej powiedzieć?? To są chyba najcięższe tematy do rozmowy. Ciężko się o takich problemach gada , ja sobie nie wyobrażam tg no bo jak zacząć taką spowiedż??


Re: Współżycie , seks... - iLLusory - 16 Gru 2015

No a ja nie wyobrażam sobie wchodzić w bliską relację z kimś kto nie umie mówić swobodnie o wszystkim.


Re: Współżycie , seks... - karmazynowy książę - 16 Gru 2015

iLLusory napisał(a):Aha i nie zapominaj, że masz jeszcze język :Stan - Różne - Nie powiem:
hah, śmiesznie, bo kolejny post już o tym piszesz, a teraz ja się zastanawiam nad powodami:Stan - Uśmiecha się - LOL:

Wcale nie uważam, że rozmowa z nawet bliską osobą na taki temat jest prosta. Jest cholernie :Ikony bluzgi kurka: trudna nawet dla osób bez fobii.
Trzymaj się chłopaku, najlepiej by było, gdybyś się przełamał, wcześniej zawsze możesz zbadać grunt, wiesz, rozmawiając z nią na te tematy i wybadać, co myśli o męskich problemach.


Re: Współżycie , seks... - karmazynowy książę - 16 Gru 2015

Ordo Rosarius Equilibrio napisał(a):Hm, dla mnie rozmowa na ten temat z bliska osoba byla czesto (przewaznie) znacznie latwiejsza niz taka o troskach i smutkach.
hah, miałem rozmowę na podobny temat (dotyczył zupełnie innych problemów, ale tematyka zbliżona) i był on dla mnie dotąd najtrudniejszym w życiu, samo przełamanie się zajęło mi parę miechów, a potem i tak nie mogłem powiedzieć wprost o co mi chodzi.

Tak jak kolega pisał, dla niego łatwiej jest zerwać z dziewczyną, albo szukać krótkotrwałych pomocy, niż stawić czoło problemowi i wprost o nim pogadać.
Trudno przewidzieć reakcje drugiej strony.
Można trafić na wspaniałą dziewczynę, która zrozumie, pomoże.
Ale skąd wiadomo, że nie okaże się płytka i taki problem automatycznie wrzuci chłopaka na liste jej byłych?

Dziewczyny są nieprzewidywalne.
(to eufemizm, bo nie chcę obrazić)


Re: Współżycie , seks... - karmazynowy książę - 16 Gru 2015

Ordo Rosarius Equilibrio napisał(a):A co do trafiania na ludzi to dobieramy ich sobie samych. I wiemy, jaka dana osoba bedzie. Nie zaczynamy od seksow na stole, tylko poznajemy kogos i wiemy mniej-wiecej czego sie mozemy spodziewac.
I tu się mylisz, niestety.
Nie chcę głębiej wchodzić, bo smutny to temat i naprawdę przykry.
Ale zapewniam Cię, że nie tylko na swoim przykładzie nauczyłem się, że dana osoba może zmienić swoje nastawienie w stosunku do Ciebie o ilość zbliżoną do 180 stopni.
Bo nagle coś się w główce pozmieniało.


Re: Współżycie , seks... - niesmialytyp - 17 Gru 2015

mubum napisał(a):Via.gra jest droga bo to oryginał. W aptekach jest zwykle zamawiana pod pacjenta. Jest obecnie wiele tanich generyków nazywających się jakoś na S :Stan - Uśmiecha się:. Są to np. Sildenafil med.ana, sildenafil ranb.axy, sildenafil apo.tex, maxi.gra itp. itd. Sildenafil jest to substancja czynna w Viag.rze i jej generykach. Nie ma w niej żeń-szenia:Stan - Uśmiecha się:. Żeń-szeń jest obecny za to w wielu suplementach diety na potencje.
właśnie tak, to Sildenafil był. A te wszystkie żałosne suplementy diety na potencje to tylko próba wyłudzania kasy na jakieś kretyńskie ziółka i inne magiczne rzeczy. Wywaliłem kilka dych w błoto na to zanim poszedlem po rozum do głowy a potem do lekarza.


Re: Współżycie , seks... - Fobiczny777 - 17 Gru 2015

Może Sulbutiamina? Wspomaga erekcję i hamuje lęki społeczne... Przynajmniej w teorii.


Re: Współżycie , seks... - vesanya - 17 Gru 2015

niepotrzebny napisał(a):Trudno przewidzieć reakcje drugiej strony.
Można trafić na wspaniałą dziewczynę, która zrozumie, pomoże.
Ale skąd wiadomo, że nie okaże się płytka i taki problem automatycznie wrzuci chłopaka na liste jej byłych?
No to chyba lepiej żeby się już teraz przekonał, z kim ma do czynienia, póki są ze sobą dość krótko. Jeśli okaże się płytka i wrzuci chłopaka na listę jej byłych to bardzo dobrze, po co tracić czas na kogoś takiego? Chyba że go zadowala płytka dziewczyna i nie chce poszukać sobie wspaniałej i wyrozumiałej.


Re: Współżycie , seks... - karmazynowy książę - 17 Gru 2015

vesanya napisał(a):No to chyba lepiej żeby się już teraz przekonał, z kim ma do czynienia, póki są ze sobą dość krótko. Jeśli okaże się płytka i wrzuci chłopaka na listę jej byłych to bardzo dobrze, po co tracić czas na kogoś takiego? Chyba że go zadowala płytka dziewczyna i nie chce poszukać sobie wspaniałej i wyrozumiałej.
Jasne, masz rację.
Ale funkcjonując w stanie niepewności co do natury dziewczyny, zawsze ten strach będzie wyższy.
Co innego, kiedy w przeszłości rozmawiało się na podobne tematy i mozna być spokojnym o reakcję dziewczyny- wsparcie i zrozumienie.
A co innego, kiedy związek jest jeszcze świeży i dopiero się rozwija.
Początkowo każda osoba w związku chce się pokazać z jak najlepszej strony.

To jest problem z natury takich:
"Jeśli Twoja dziewczyna zdradziła Cię ze mną, to powinieneś mi jeszcze podziękować, bo dzięki mnie dowiedziałeś się, jaka ona jest naprawdę."

Ale powiedz mi, kto chciałby, by jego dziewczyna okazała się płytką, albo miała skłonności do zdrady?
Myślę, że strach o to, by dziewczyna okazała się najlepszą gra sporą rolę w unikaniu poważnej rozmowy.


Re: Współżycie , seks... - shayla - 17 Gru 2015

Przede wszystkim pracować nad byciem swobodnym przy tej osobie w innych sytuacjach. Powinniście spać razem, dużo się przytulać, rozmawiać o najważniejszych dla Ciebie sprawach i pozwolić jej np. na zrobienie Ci masażu. Po prostu budować między wami intymną więź zaufania. Coś, co sprawi, że będziesz mniej bał się przy niej zrobić coś źle.


Re: Współżycie , seks... - karmazynowy książę - 17 Gru 2015

Ordo Rosarius Equilibrio napisał(a):Ja ciagle troche nie rozumiem, czemu te tematy sa trudne w zwiazku. Jesli pojawiaja sie problemy odnosnie seksualnosci jakies to jasne, sa one trudne, ale w normalnej sytuacji to one sa dosc sympatyczne, to calkiem przyjemne rozmowy z wlasna partnerka, czy partnerem. Ekscytujace momentami.
A kto mówi, że tematy zahaczające o seksualność są trudne?
Trudności zaczynają się wtedy, gdy chodzi o rozmowę o problemach związanych z seksualnością, czy przeróżnymi dysfunkcjami.


This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.