PhobiaSocialis.pl
Wstyd - klucz do rozwiązania problemu? - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Pomoc (https://www.phobiasocialis.pl/forum-3.html)
+--- Dział: Inne wątki związane z wychodzeniem z nieśmiałości i leczeniem fobii (https://www.phobiasocialis.pl/forum-47.html)
+--- Wątek: Wstyd - klucz do rozwiązania problemu? (/thread-11374.html)



Wstyd - klucz do rozwiązania problemu? - Floyd - 18 Lis 2014

Ostatnio, w ramach konieczności, czytam dużo literatury z zakresu uzależnień. W każdej z tych pozycji zwraca się uwagę na podstawowe uczucie, którym karmi się ta choroba - na wstyd.

W uzależnieniu od czegokolwiek wstyd ma decydujące znaczenie i sprawia, że ludzie przez lata nie podejmują terapii. Piją/jedzą/narkotyzują się/chodzą do kasyna/uprawiają seks w ukryciu. Kiedy trzeźwieją obiecują sobie nigdy więcej, ale nie sięgają po pomoc. Przez to wiele uzależnień pozostaje ukrytych, a to jeszcze bardziej pogłębia uczucie wstydu, bo jak to ja jestem hazardzistą? Przecież po mnie tego nie widać, nikt się nie spodziewa.

W terapii leczenia uzależnień podstawowym i pierwszym krokiem jest stawienie czoło wstydowi. Trzeba przed terapeutą/grupą wsparcia wyznać - tak, jestem chory, jestem alkoholikiem/narkomanem/seksoholikiem. Jednocześnie terapeuci radzą, żeby spojrzeć na siebie jako na dwie osoby - tę chorą, z objawami które są normalne dla tej choroby, oraz tę, która pod tą chorobą się skrywa.

Czytając to forum od paru lat widać jak bardzo uczucie wstydu wiąże się z fobią społeczną. Idąc ulicą wstydzimy się to co pomyślą o nas ludzie, myślimy że się z nas śmieją. Boimy się odbierać telefonu, wstydzimy się naszego głosu, tego że sie pomylimy bądź brzmimy przestraszeni. Finalnie wstydzimy się tego, że się boimy, a przecież nie powinniśmy.

Właściwie te dwa schorzenia są od siebie na dalszym etapie różne - i fobia i uzależenie. O ile fobię często trzeba leczyć farmakologicznie, tak uzależenienie można leczyć głównie terapią.

Ale ciekawi mnie, na ile wstyd jest u was bardziej hamującym uczuciem w stosunku do strachu. A może boicie się wstydu? Czy zaakceptowanie wstydu i spojrzenie mu prosto w oczy może zakończyć pętlę zaciskającą się na naszych życiach? Ciekawi mnie wasze zdanie :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:


Re: Wstyd - klucz do rozwiązania problemu? - Zasió - 19 Lis 2014

Właściwie.. ten lęk i wstyd to takie trochę 2w1 w fobii... Wstyd za siebie i lęk, co powiedzą inni na taką osobę, której należy się tylko albo głównie wstydzić za to, jaka jest...

A skoro jesteśmy przy uzależnieniach - to proste, że pomaga w nich sama terapia. Bo tam jest jasno określony problem, w dodatku łatwy dla terapeuty. zero myślenia, zero kombinowania, schemat znany od wieków. Myślę że leczenie uzależnienia i np. fobii albo depresji to trochę jak leczenie grypy i jakiegoś guza mózgu. W tym drugim przypadku też są oczywiście opisane, ustandaryzowane procedury, wszystko jest niby jasne, wiadomo, co omijać przy wycinaniu, czym wiercić i gdzie... a jakby jednak trudniej, specjalistów mniej, powodzenie mniej pewne...


Re: Wstyd - klucz do rozwiązania problemu? - stap!inesekend - 19 Lis 2014

bać się wstydu... o tak. to pasuje


Re: Wstyd - klucz do rozwiązania problemu? - ten który jest - 19 Lis 2014

No,tak jak nad tym pomyśleć to w sumie nie boję się ludzi tylko sie ich wstydzę.Fobia społeczna jest specyficzną fobią,bo w innych fobiach ludzie się czegoś boją,np.arachnofobia czy klaustrofobia i jedyne co trzeba zrobić to pokonać strach przed tym,co na pewno jest łatwiejsze niż pokonanie wstydu.No i dochodzi jeszcze to,że ludzie są żywi,że myślą,że mówią.Czuję się dobrze w towarzystwie psa,kota,odzywam sie do nich,bo po prostu oni mnie nie oceniają,nie zwracaja uwagi na to jak wygladam itp.,a ludzie tak i tu tkwi problem


This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.