PhobiaSocialis.pl

Pełna wersja: Czy fobia społeczna świadczy o słabej psychice?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Czasem myślę sobie, że przez fobię jestem jak takie biedne, nieporadne zagubione w świecie dziecko, które wszystkiego się boi i przed wszystkim ucieka. Strasznie łatwo mnie zranić i później bywa ciężko się ogarnąć i stanąć na nogi. Jestem taka krucha i słaba. :Stan - Niezadowolony - Zawiedziony: Macie podobne odczucia względem siebie?
Bynajmniej jako samiec nie mam zamiaru przyznać się przed wami i sobą - że tak.Nic tak nie boli jak zdrada z cyganem.

Myślę że wszyscy mamy problem neurobiologiczny który powoduje lękliwość. Jednak różnimy się jakością pozostałych części mózgu , wiec czaba podejść do tego indywidualnie. Stawianie czoła tej sytuacji , choćby nie uciekanie w samobójstwo to wyraz siły. Podejmowanie prób zmiany swojego położenia, chodzenie do pracy, szkoły - to absolutnie jest dowód odwagi.

Spójrzmy na to jak na doświadczenie:Złapać grupę osób. Uszkodzić im mózg kopiując nasz defekt. I procentowo opisać ilu z nich zamknęło się w domach a ilu próbuje żyć jak przedtem.Ci drudzy będą odważni.
Problem neurobiologiczny, uszkodzenie, defekt... jak zwał, tak zwał- ale chyba jest to właśnie źródło naszej słabości. Ja tak, czuję się na pewien sposób słabsza psychicznie, niż nie-fobicy... Przecież fobia to jest nadwrażliwość swojego rodzaju na bodźce, lęk przed tym, co dla zwykłego człowieka jest normalką. To jest pewien rodzaj rozchwiania nerwowego... Tak potocznie rzecz ujmując.

A to, co opisałeś, to tylko większa lub mniejsza determinacja do wychodzenia z tej naszej słabości (fobii) - osoba już na starcie silna psychiczna nie potrzebuje tego procesu, bo po prostu nie ma takich zaburzeń. Przynajmniej ja to tak widzę :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Inny przykład (zły)(trzeba go potraktować abstrakcyjnie) ( wyobrazić sobie że pieski to ludzie) :

Kiedy wszystkim pieskom na naszej ziemi amputujemy tylne łapki, zastąpimy wózkiem z kołami, zobaczymy które sobie próbują radzić a które nie, wtedy dopiero dowiemy się które z nich są silne psychiczne a które słabe.

Podobnie nasze kalectwo nie jest wyznacznikiem naszej odwagi lub jej braku , lecz to ze próbujemy zyć aktywnie!.

Obiektywnie jest to słabość. Ale to nie jest słabość psychiczna w jakimś uogólnieniu. To nie jest permanentna słabość która określa nas całych i determinuje do cna. Nie mam problemu z wyobrażeniem sobie sytuacji że to fobik ratuje grupkę osób z opresji. Ze to fobik okazuje sie bohaterem w jakiejś sytuacji . Bądź lepiej przystosowany, bo jego determinacja pozwoliła mu przeżyć, jako jedyny uchodzi z życiem z jakiejś trudnej sytuacji.
@up: kiedyś oglądałam taki film "Cube". No właśnie przypomniało mi się jego zakończenie.
Ad rem - oczywiście że tak. A o czym ma świadczyć, o pięknym umyśle?
Cytat:Kiedy wszystkim pieskom na naszej ziemi amputujemy tylne łapki, zastąpimy wózkiem z kołami, zobaczymy które sobie próbują radzić a które nie, wtedy dopiero dowiemy się które z nich są silne psychiczne a które słabe.

O, rany przecież wiadomo, że każdy pies będzie próbował sobie radzić,
to jest zupełnie co innego.
Czuje się osobą mocną psychicznie, ze słabością w postaci FS...
Cytat:Czuje się osobą mocną psychicznie, ze słabością w postaci FS...

A, ja się czuję osobą słabą psychicznie, naprawdę już czasem przemógłbym
się i porozmawiał z kimś , aż mi wstyd za samego siebie chwilami.
A ja myślę że wszystkie osoby które mają fobię mają bardzo silną psychikę. Mało kto z normalnych ludzi wytrzymał by takie cierpienie i samotność, zmiany nastroju itd. A my już tyle wytrzymaliśmy chociaż bywa ciężko, ale dajemy rade.
Forbiden, zgadzam się co do tego że jesteśmy odważni i silni , w końcu podejmujemy cały czas walkę z samym sobą i staramy się za każdym razem dać z siebie jak najwięcej.
Placebo napisał(a):Czasem myślę sobie, że przez fobię jestem jak takie biedne, nieporadne zagubione w świecie dziecko, które wszystkiego się boi i przed wszystkim ucieka. Strasznie łatwo mnie zranić i później bywa ciężko się ogarnąć i stanąć na nogi. Jestem taka krucha i słaba.
To nie przez fobię. Fobia to tylko jeden z równoległych objawów.
Podobnie można by gdybać czy z powodu 'kruchości emocjonalnej' masz fobię. Ale to też nie ma większego sensu mz..
hmm.. ciekawe spostrzeżenie....
Oczywiście mogą być predyspozycje genetyczne do różnych zaburzeń a przez złe doświadczenia w dzieciństwie psychika człowieka zostaje skrzywiona.Każdy człowiek który ciągle by doświadczał od ludzi jedynie wszystkiego co najgorsze to by się w końcu zmienił na gorsze, albo w dupka albo zamknął by się na ludzi w zależności od charakteru
iLLusory napisał(a):@up: kiedyś oglądałam taki film "Cube". No właśnie przypomniało mi się jego zakończenie.

Rozwiń. Chodzi ci o tego malkontenta-nihilistę czy o upośledzonego chłopaka?
ten drugi to był malkontent-nihilista? Nic juz prawie z Cube'a nie pamiętam... no, ale jak on miałby byc naszym fobikiem, to raczej kiepsko wróży...
Miałam na myśli tego upośledzonego chłopaka. Przeżył być może dlatego, że to on był najbardziej czysty